Niejednokrotnie tym, którzy utracili lub odrzucili wiarę,trudniej jest odnaleźć się w AA niż ludziom zawsze niewierzącym. Sadzę bowiem, że już próbowali drogi wiary, lecz bezskutecznie. Z wiarą czy bez wiary - było zawsze tak samo.
12 kroków i 12 tradycji, str. 30
Byłem tak pewien, że Bóg mnie zawiódł, że choć w głębi duszy wiedziałem, że bezpodstawnie, to w końcu się zbuntowałem, na całego oddając się piciu. Moja wiara obróciła się w gorycz i to wcale nie przypadkiem. Ci, którzy niegdyś mocno wierzyli, boleśniej przeżywają sięgnięcie dna. Mimo, że przyszedłem do AA, odnowienie mojej wiary zabrało trochę czasu. Na poziomie intelektualnym byłem wdzięczny, że przetrwałem tak wielki upadek, ale moje serce przepełniał chłód. Jednak trzymałem się programu AA, gdyż inne możliwości niezbyt mi się uśmiechały....! Wciąż wracałem do Wspólnoty i z czasem moja wiara rozkwitała na nowo.

Grupy wsparcia pomagają mi trzymać się trzeźwej drogi, bo dają kontakt z ludźmi, którzy naprawdę rozumieją problem uzależnienia. To nie teoria, tylko żywe doświadczenie, szczere rozmowy i wsparcie w chwilach słabości. Dlatego rozwijam też aplikację Trzeźwość+, żeby łatwiej było znaleźć pomoc, mitingi i dobre narzędzia do walki o abstynencję.
OdpowiedzUsuń